W małym Krakowie – poznajemy tajemnice Biecza

Keszomaniacy - W małym Krakowie - poznajemy tajemnicę Biecza 1

Szczęśliwym zrządzeniem losu i dzięki sporym wysiłkom Szarotki, wyjazd na pierwszopiątkowy event w Jaśle udało się rozciągnąć na 3 dni, w trakcie których mogliśmy oddać się naszym dwóm największym pasjom: górskim wędrówkom i geocachingowi. O tym jak nam minął (naj)pierwszy lipcowy piątek możecie przeczytać tutaj, a tych którzy śledzą nas na bieżąco zapraszamy na dalszy ciąg naszego wyjazdu, w trakcie którego zwiedzimy średniowieczne miasto Biecz. W drogę!

Czytaj dalej »

Noc spadających gwiazd – Juraidy 2016 (event)

Keszomaniacy - Noc spadających gwiazd - Juraidy 2016 (event) 8

Według starych przesądów, ten kto pomyśli życzenie widząc spadającą gwiazdę, może liczyć na jego spełnienie. W końcu jest to widok równie rzadki, co pożądany. Każdego roku, nastaje jednak czas, w którym wszyscy ci, którzy mają trudne do zrealizowania plany czy marzenia mogą z nadzieją patrzeć w niebo, gdyż właśnie wtedy przecinają je ogniste okruchy wszechświata spadając w ilościach wystarczających do spełnienia marzeń najbardziej nawet wymagających marzycieli. Jest to czas spadających gwiazd – czas Perseidów.

Czytaj dalej »

Historia smoka Krakesza

Keszomaniacy - Historia smoka Krakesza 1

Był kiedyś czas, w którym bogowie schodzili na Ziemię by ingerować w ludzki świat wedle własnych upodobań. Był czas, w którym nieśmiertelni władcy wszystkiego co żywe i nieożywione, tego co materialne i niezmaterializowane, panowie mórz i powietrza, wody, ziemi i wiatru, władcy piorunów i ojcowie gwiazd żyli tocząc między sobą niekończące się wojny o dominację nad całym globem i wszystkimi żyjącymi na nim istotami. Wojny te, jak na dzieło boskie przystało, obfitowały w zjawiska i istoty nadprzyrodzone, siejące śmierć i zniszczenie wszędzie tam, gdzie się pojawiły. Bogowie tworzyli i powoływali do życia istoty, których jedynym celem była walka, a ich specjalizacją zabijanie.

Czytaj dalej »

Na tropie stołecznych skarbów

Keszomaniacy - Na tropie stołecznych skarbów 1

W nowy rok weszliśmy z Szarotką z nowymi, dość ambitnymi planami. Wiadomo, noworoczne postanowienia z obowiązkową dietą i rzucaniem niezdrowych nałogów na czele, są podstawą upoważniającą do wejścia w nowy, niewątpliwie lepszy od minionego kolejny cykl 365 dni. Wśród postanowień, oprócz standardowych pobożnych życzeń, znalazły się również takie jak: zamówienie odznaki popularnej Geocaching PTTK za znalezienie 100 skrytek (pierwsza setka zarówno mi jak i Szarotce pękła dawno temu, ale jakoś nikomu się nie chciało wziąć za zamawianie), zdobycie małej srebrnej odznaki GOT oraz zwiedzenie Muzeum Powstania Warszawskiego, do którego też zbieraliśmy się od dłuższego czasu jak sójka za morze.

Czytaj dalej »